Dom Bez kategorii Grzej Lepiej małym kominkiem

Grzej Lepiej małym kominkiem

11 min odczyt
0
0
101

Po pierwsze, od kilku lat już same piecyki stały się bardziej wydajne, bo ostrzejsze normy ekologiczne wymusiły to na wytwórcach. Czyste spalanie to przecież nic innego, jak większa sprawność urządzenia i lepsze wykorzystanie opału. Piecyk, ze względu na wielkość paleniska i zwartą bryłę, ma ograniczone możliwości rozbudowy. Niektórzy, tak jak J0TUL. wykonują przystawki-wymienniki, ale nie wyglądają one zbyt pięknie na tle idealnej bryły żeliwnego piecyka. Mnie się w każdym razie ta „przystawka” nie podoba. Jednak pomysłowość konstruktorów nie takie bariery potrafi pokonywać. Zdecydowanie można poprawić czas oddawania ciepła, bo to dotąd był najsłabszy punkt. Pojawiły się więc dodatkowe „masy kumulacyjne”, umiejscowione na kilka sposobów. Pierwszy z nich polega na obłożeniu lub nawet „obwieszeniu” (AUSTROFLAMM) pieca elementami z materiału kumulacyjnego. Jeżeli zostanie to dobrze pomyślane, to przeciętny obserwator nawet nie zwróci uwagi na to. że piec posiada to ważące kilkadziesiąt kilogramów „sadełko”. Z kolei dobre funkcjonowanie krążków kumulacyjnych ORTNERA w kominkach zasugerowało konstruktorom pieców możliwość stworzenia podobnego systemu pierścieniowych nakładek przeznaczonych do piecyków. Niektóre modele nieco urosły, ale w zasadzie znowu trudno jest laikowi zauważyć 30^40 kg dodatkowo ukrytych pod eleganckim płaszczykiem obudowy.

Ogrzewanie kominkiem
Ogrzewanie kominkiem

Istnieje też, często stosowana, możliwość wykończenia pieca kolorowymi kaflami, które również kumulują ciepło. Wielu producentów ma nawet własne kaflarnie (ROMOTOP. PIAZZETTA) albo też posiadając kaflarnię rozpoczyna produkcję pieców (MEZ KERAMIK) i daje klientowi możliwość wyboru kilkudziesięciu glazur. No i oczywiście jest też w rezerwie mistrz akumulacji.

czyli steatyt, którego wprawdzie wypada używać oszczędnie, ale w droższych modelach pieców możemy znaleźć nawet 150-200 kg super-masy o charakterystycznym szaro-zielonym ubarwieniu. Jednak nawet tony masy akumulacyjnej czy kilometrowe labirynty wymienników nie pomogą, jeśli piec nie dostanie wartościowego opału w postaci sezonowanego drewna lub wysokiej jakości brykietu czy certyfikowanych peletów. Palenisko piecyka na drewno jest zbyt małe. by pomieścić kilkanaście kilogramów mokrego „balastu”. Palenisko piecyka na pelety z kolei ma parametry obliczone na podstawie paliwa spełniającego normy, a nie odpadowego, nadającego się tylko do spalenia w elektrowni.

Czy piec umie pływać?

Tego wprawdzie zdecydowana większość piecyków nie potrafi, ale dla sporej liczby kontakt z wodą nie jest obcy. Ba, są i takie, które radzą sobie z wodą doskonale! Dlaczego woda? Jest to podstawowy nośnik ciepła w domowych systemach grzewczych centralnego. Piece o których mówiliśmy wcześniej, nawet te „tuningowane~. doskonale ogrzewają głównie to pomieszczenie, w którym się znajdują, i robią to w tym samym czasie, kiedy w palenisku est ogień lub chociaż żar. Te najlepsze modele kumulacyjne okres oddawania ciepła przedłużony mają o kolejne kilka godzin. Jeśli chcemy ogrzać kilka pomieszczeń bądź całe mieszkanie lub dom, piec w tradycyjnej formie nie będzie najlepszym rozwiązaniem. No, może jako ogrzewanie dodatkowe.

Jednak wystarczy wstawić do piecyka wymiennik wodny, wpiąć go do systemu grzewczego c.o. i już mamy problem z głowy. Piec staje się uzupełniającym lub nawet podstawowym ogrzewaniem dla wszystkich pomieszczeń, w których znajdują się grzejniki! Takie rozwiązania j w bardzo prostej formie spotykałem już I wiele lat temu w przypadku czeskich i słowackich piecyków przeznaczonych głównie do ogrzewania domków rekreacyjnych, a teraz jest ich mnóstwo. Niemal każdy producent piecyków na drewno czy pelety ma w ofercie piece z wymiennikiem wodnym. Dzisiaj dysponujemy zarówno pompami obiegowymi, jak i możliwością elektronicznego sterowania. Tym sposobem nawet małe palenisko piecyka, ale opalane dobrym drewnem, wytwarza dość ciepła i w sposób łatwy do skontrolowania. Nadmiar ciepła może być w wodzie zakumulowany (zbiornik buforowy) na później lub możemy ogrzewać również wodę użytkową. Jednym słowem, zupełnie tak samo, jak w bardzo popularnych kominkowych paleniskach wodnych.

A jakie zalety ma piec „na wodę” w stosunku do „wodnego” kominka? Takie same, jak zwykły piecyk. Po pierwsze, jest to rozwiązanie „instant”, czyli nie wymagające żadnej kłopotliwej obudowy, ale prostego podłączenia gotowego produktu. Po drugie, mamy kompaktowość, szczególnie ważną w mniejszych domach czy mieszkaniach. Po trzecie, zwykle atrakcyjniejsza też jest cena, bo budowany „na miarę” kominek jest droższy. Po czwarte, i tutaj istnieje możliwość podłączenia pieca do całego systemu zawierającego również kolektory słoneczne. Od ubiegłego roku mamy w Polsce możliwość podłączania palenisk wodnych do układów zamkniętych, co radykalnie upraszcza całość. A szczególnie zalety takiego rozwiązania ujawniają się w przypadku piecyków z wymiennikiem wodnym.

Prawdziwym hitem w Europie są peletowe piecyki z wymiennikiem wodnym. W tym przypadku można już mówi o „prawdziwym” rozwiązaniu problemu centralnego ogrzewania. Prawda tkwi w peletach i możliwości funkcjonowania ogrzewania nawet wtedy, gdy przez wiele godzin czy nawet dni nie ma nas w domu. Ograniczeniem autonomii jest tylko pojemność zasobnika na pelety oraz pogoda, bo od niej zależy, jak dużo nasz piec ich spali. Dla niezdecydowanych, czy wybrać piec na pelety, czy na drewno, jest nawet na rynku kilka rozwiązań typu „2 w I” (m.in. JOLLY-MEC). Jednak, jak to zwykle z kombajnami bywa, są też pewne ograniczenia i trudno mówić o ich wielkiej popularności.

Spokojny jestem o dalszy los piecyków „na wodę”. Zarówno w opcji opalanej drewnem, jak i peletami ilość dostępnych na europejskich rynkach modeli zwiększa się bardzo szybko. Takie piece pojawiają się coraz liczniej również w Polsce. Piece „wodne” czują się wprawdzie najlepiej w mniejszych i doskonale izolowanych domach, a tych w Polsce ciągle buduje się zbyt mało. Jednak i u nas w końcu takie domy staną się popularne, a wtedy z pewnością nadejdzie „era Wodnika”, czyli czas pieca na wodę.

Facebook Comments
Załaduj więcej podobnych artykułów
Załaduj więcej Redaktor
  • Daszer

    Jak zaprojektować kuchnię?

    Wymarzona kuchnia powinna nie tylko spełniać oczekiwania wszystkich domowników, ale równie…
Załaduj więcej Bez kategorii

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Kiedy „ułatwienie” stanie się ułatwieniem? – inteligentne rozwiązania

Kiedy „ułatwienie” stanie się ułatwieniem? Ma być łatwiej, prościej, wygodniej ̵…